Męskie zdrowie w moim gabinecie ma jedną powtarzalną cechę: pacjent przychodzi średnio dwa lata po pierwszym epizodzie bólu. Kobiety przychodzą po kilku tygodniach. Ta różnica nie wynika z wytrzymałości, a z założenia, że przejdzie samo, i za to założenie płaci się potem dłuższą, droższą rehabilitacją.
Badania z konkretną częstotliwością
Morfologia, lipidogram i glukoza na czczo raz w roku od czterdziestego roku życia, a przy nadwadze albo obciążeniu rodzinnym od trzydziestego piątego. Ciśnienie mierzone przynajmniej raz na kwartał, w domu, bo gabinet zawyża wynik u większości osób. Wartość powyżej 140 na 90 powtórzona w kilku pomiarach to sygnał do wizyty, nie do obserwacji.
Badanie w kierunku raka gruczołu krokowego, czyli PSA razem z badaniem lekarskim, zaczyna się zwykle po pięćdziesiątce, a przy chorobie w rodzinie po czterdziestce. Kolonoskopia w programie przesiewowym również po pięćdziesiątce, wcześniej przy obciążeniu rodzinnym. Osobna sprawa dotyczy młodszych mężczyzn: samobadanie jąder raz w miesiącu, bo w grupie od piętnastu do trzydziestu pięciu lat to najczęstszy nowotwór, a wyleczalność przy wczesnym wykryciu jest bardzo wysoka.
| Badanie | Od kiedy | Jak często | Uwaga |
|---|---|---|---|
| Morfologia, lipidogram, glukoza | 40 lat | raz w roku | wcześniej przy nadwadze |
| Ciśnienie | w każdym wieku | raz na kwartał | pomiar domowy, nie gabinetowy |
| PSA i badanie lekarskie | 50 lat | zgodnie z zaleceniem | 40 lat przy obciążeniu w rodzinie |
| Kolonoskopia | 50 lat | co 10 lat | wcześniej przy objawach |
| Samobadanie jąder | 15 lat | raz w miesiącu | po ciepłej kąpieli |
Kręgosłup przy pracy siedzącej, czyli mój codzienny temat
Osiemdziesiąt procent mężczyzn w moim gabinecie ma ten sam wzorzec: napięte zginacze biodra, słabe mięśnie pośladkowe, ograniczona ruchomość odcinka piersiowego. Powstaje z ośmiu godzin na krześle i z braku ruchu w płaszczyznach innych niż do przodu. Ból pojawia się w dolnym odcinku, a przyczyna leży wyżej i niżej.
Rzecz, która działa i zajmuje najmniej czasu, to przerwanie siedzenia, nie ćwiczenia. Wstanie na dwie minuty co czterdzieści minut zmienia obciążenie krążków bardziej niż dwudziestominutowa sesja rozciągania raz w tygodniu. Do tego trzy ruchy: przysiad do krzesła, mostek biodrowy po dwadzieścia powtórzeń i rotacja tułowia w klęku. Cztery razy w tygodniu, po sześć minut. Pierwszą różnicę pacjenci zgłaszają po dwóch, trzech tygodniach, przy czym najczęściej dotyczy ona porannej sztywności, nie samego bólu.
Kiedy ból przestaje być zwykłym przeciążeniem
Fizjoterapia ma swoje granice i uczciwie je wyznaczam na pierwszej wizycie. Ból promieniujący poniżej kolana razem z osłabieniem siły w stopie, drętwienie w okolicy krocza, problemy z kontrolą pęcherza albo ból budzący w nocy niezależnie od pozycji to objawy, z którymi kieruję do lekarza tego samego dnia, a nie ustawiam kolejne ćwiczenia.
Podobnie z bólem, który pojawił się bez żadnego wysiłku, narasta od tygodni i nie zmienia się przy ruchu. Ból mechaniczny ma jedną cechę rozpoznawalną: zależy od pozycji, czyli coś go nasila i coś przynosi ulgę. Ból niezależny od pozycji wymaga diagnostyki, nie rehabilitacji. Trzeci sygnał to gorączka albo utrata wagi towarzysząca dolegliwościom kręgosłupa. Nie stawiam rozpoznań, ale te trzy rzeczy są w każdym podręczniku jako powód do skierowania dalej i tak je traktuję.
Co pacjenci robią na własną rękę i co z tego wynika
Najczęstsze jest leżenie. Trzy dni w łóżku przy ostrym bólu pleców pogarszają stan, bo mięśnie tracą napięcie szybciej, niż ustępuje stan zapalny. Aktualne zalecenia mówią o utrzymaniu aktywności w granicach tolerancji bólu, czyli o chodzeniu i unikaniu pozycji prowokujących, a nie o unieruchomieniu.
Druga rzecz to pas lędźwiowy noszony na stałe. Sprawdza się przy jednorazowym dużym obciążeniu, na przykład przy przenoszeniu mebli, i szkodzi noszony codziennie przez miesiąc, bo przejmuje pracę mięśni. Trzecia to internetowe zestawy ćwiczeń dobrane do nazwy schorzenia z opisu badania obrazowego. Wypuklina widoczna w rezonansie występuje u dużej części osób bez żadnych objawów, więc ćwiczenie pod obrazek, a nie pod to, co boli i ogranicza ruch, jest strzelaniem na oślep. Do ćwiczeń dobieram test funkcjonalny, nie opis z płyty.
Pięć rzeczy, które realnie da się utrzymać
Piszę o utrzymaniu, nie o rozpoczęciu, bo rozpoczyna prawie każdy. Pierwsza: dwie sesje siłowe tygodniowo po czterdzieści minut, bo masa mięśniowa spada po czterdziestce o kilka procent na dekadę i to ona chroni stawy. Druga: sto pięćdziesiąt minut chodzenia tygodniowo, rozbite na dni, nie na jeden maraton w weekend.
Trzecia: siedem godzin snu jako granica, nie cel, bo poniżej tej wartości spada regeneracja i rośnie ryzyko urazu przy treningu. Czwarta: obwód w pasie mierzony raz w miesiącu, bo powyżej dziewięćdziesięciu czterech centymetrów rośnie ryzyko metaboliczne niezależnie od wagi na wadze. Piąta: jedna wizyta kontrolna w roku wpisana w kalendarz z wyprzedzeniem, najlepiej w miesiącu urodzin, żeby nie trzeba było o niej pamiętać. O treningu obwodowym jako sposobie na zmieszczenie siły w krótkiej sesji pisaliśmy w osobnym tekście.






